Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doniczki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 października 2012

Magazines... i jesiennych aranżacji cd...


Dziękuję wszystkim za życzenia powrotu do zdrówka- jest już o niebo lepiej, a słońce za oknem sprawia, że nawet choróbska są niestraszne:)
Weekend mamy zamiar spędzić na maksa wykorzystując złotą jesień, bo to już najprawdopodobniej jej ostatnie tchnienie... Deszcze, śnieg- to zdecydowanie nie dla mnie...


Ale wracając do tematu...
Długo szukałam gazetnika... Najpierw wiklinowego- z marnym skutkiem, ale teraz się nawet cieszę, bo jak wpadłam na pomysł i go zrealizowałam, jestem zachwycona efektem:) Bardzo:)

Z takiej oto skrzyneczki (o której pisałam już wcześniej TU), która służyła nam za mini barek, wyczarowałam za pomocą farby i transferu gazetnik...


I w nowej odsłonie:

Ponieważ nie mogłam zdecydować się na jedną czcionkę, skrzyneczka z każdej strony jest inna;)




Dziś też, przez zupełny przypadek, zostałam obdarowana przez moją szefową takimi oto "owocami jesieni":


Oczywiście, od razu pozmieniało się u mnie, tym razem na stoliczku:



Parapet też już przeszedł małą metamorfozę (mówiłam, że długo nie wytrzymam), a właściwie osłonka na doniczki... Wrzosy wróciły jednak na balkon, a w niej wylądowały małe różności...


I to tyle z mojej strony na dziś:)

Pozdrawiam cieplutko, życząc Wam cudownego weekendu,

Sylwia

P.S. Jak ja kocham piątki:))))

środa, 17 października 2012

Aranżacje jesienne- okno


Jesień zagościła na dobre, i chociaż znowu jestem zasmarkana, w domu wcale mi ona nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie nawet, bo lubię takie typowo jesienne dodatki... Może za wiele ich nie ma, ale za to ciągle coś przestawiam i donoszę:)



Dziś dostałam od koleżanki pleciony koszyczek... Już dawno temu wpadł mi w okno, no i od dziś jest u mnie:)


Ukończyłam już kilka transferów. Oto jeden z nich- osłonka na doniczki, która kiedyś wyglądała tak TU,
a teraz... zmieniłam kolor, pozbyłam się poprzedniego "obrazka" i nałożyłam grafikę (grafika z blogu MALOWANY KOKON)





Całość wygląda mniej więcej tak
(dzisiaj, bo jutro pewnie znowu coś przestawię;)):


A ja, kichając na przeziębienie...


...życzę Wam udanej drugiej połowy tygodnia:)

Sylwia

wtorek, 10 lipca 2012

Lawenda...

Nie wytrzymałam... kupiłam kolejne 6 sadzonek:)
Z pracy poszła "delegacja" i dziewczyny wykupiły prawie wszystkie, jakie rzucili do sklepu,hi hi:)
Teraz mi pachnie jeszcze intensywniej...
 Uwielbiam!
Część już suszę, więc i w domu czuć lawendę...




Do nowych sadzonek doniczkę dokupić musiałam...:) a jakże;)
Odkryłyśmy z dziewczynami małą kwiaciarnię, do której Pani zwozi cudeńka!
Nie dość, że niedrogie, to w dodatku na zamówienie też można...:)
A najlepsze, że mamy do niej 2 minuty drogi;)



 Od wczoraj urlopuję się:))))
To nic, że moje młodsze pisklę chore i czasowo uziemiona jestem...
Dzięki temu mam czas na swoje małe przyjemności;)

I moja lawenda... "większa i starsza":




Kiedy rano otwieram okno, wiaterek zawiewa, a lawenda pachnie... hmmmm...
Wtedy tylko kawa, laptop i błoga cisza, bo K. w pracy, a dzieci jeszcze śpią...
nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba!


Maleństwa, które sama posiałam, są coraz większe...
To one cieszą najbardziej:)




Pozdrawiam Was wakacyjnie i lawendowo, a zwłaszcza Moje Dziewczyny (które bzikiem do lawendy i doniczek zaraziłam),
 R. i M.;)

Sylwia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...