Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jesień.... Pokaż wszystkie posty

środa, 17 października 2012

Aranżacje jesienne- okno


Jesień zagościła na dobre, i chociaż znowu jestem zasmarkana, w domu wcale mi ona nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie nawet, bo lubię takie typowo jesienne dodatki... Może za wiele ich nie ma, ale za to ciągle coś przestawiam i donoszę:)



Dziś dostałam od koleżanki pleciony koszyczek... Już dawno temu wpadł mi w okno, no i od dziś jest u mnie:)


Ukończyłam już kilka transferów. Oto jeden z nich- osłonka na doniczki, która kiedyś wyglądała tak TU,
a teraz... zmieniłam kolor, pozbyłam się poprzedniego "obrazka" i nałożyłam grafikę (grafika z blogu MALOWANY KOKON)





Całość wygląda mniej więcej tak
(dzisiaj, bo jutro pewnie znowu coś przestawię;)):


A ja, kichając na przeziębienie...


...życzę Wam udanej drugiej połowy tygodnia:)

Sylwia

środa, 3 października 2012

Post jesienny o zapachu rogalików...


O jesieni mogę pisać- dopóki jest piękna, złota... wtedy dodaje mi skrzydeł, cieszy...
Ale kiedy zaczyna padać, cały romantyzm i piękno znika, a przychodzi przygnębienie...

Póki co, cudnie mamy za oknem, więc dużo jesieni dziś u 
 mnie:)
Pogoda pozwala na spacerowe szaleństwa, więc korzystamy do woli!
A w domu ciągle coś przestawiam, dokupuję... bo mnie nosi!





Do domu też już jesień się wkrada... na razie w subtelnych dodatkach, głównie tych "żywych"...
I tak złote liście i kasztany stanowią chwilowo stały element wyposażenia w naszym M...






Wieczory są coraz dłuższe, coraz szybciej zapada zmierzch, więc mam pretekst, żeby zaraz po powrocie z pracy zapalać świece:) W domu od razu robi się przytulniej, prawda???


Pewnie dlatego też ostatnio powiększyła się moja kolekcja lamp i lampionów o kolejną zdobycz, tym razem czarną;) Nie mogłam przejść obok niej obojętnie... no nie mogłam;)

Idealnie wpasowała się w biało- czarny wystrój mojego parapetu, ale mimo to wędruje prawie codziennie, zwłaszcza, kiedy jest już ciemno, gdyż mając do wyboru światło ze świec i to elektryczne, zawsze sięgnę po to pierwsze:)


A na jesienne, chłodne już, wieczory, ciepła kawka (oczywiście latte macchiato) i rogaliki w wydaniu mojej Córki:))) Pyszności!!!




Samych przyjemności na jesienne wieczory Wam życzę,
Sylwia

sobota, 22 września 2012

Sierpień/Wrzesień

Początek września to u nas zawsze zakręcony czas... Powrót do normalności po dwóch miesiącach lenistwa (dla niektórych, rzecz jasna), nowe- stare obowiązki, przestawienie rytmu dnia, no i oczywiście, coraz częstsze zmiany pogody... Rano deszcz i 4 stopnie, później upał...

A co za tym idzie coraz częściej katarki, przeziębienia... ech... 

Taki zasmarkany czas...


Za to koniec sierpnia miałam baaaardzo przyjemny, a to za sprawą małego (dużego???) naszego jubileuszu (jak to poważnie zabrzmiało;))- w moim posiadaniu z tej okazji znalazło się kilka cudeniek, które idealnie wpasowały się w wystrój naszego mieszkanka:)

Dziś tylko kilka z nich...

Wiklinowy wieniec w kolorze białym od moich Rodziców (troszkę go zmodyfikowałam po swojemu):

Do tego szafeczka na klucze (pokażę innym razem) i prześcieradło z IKEI (nie pokażę;))

Od K. napis LOVE- wybrałam w kolorze czarnym...


I prezent, którym zaskoczył mnie totalnie- trzeci pojemnik do kompletu, tym razem na cukier...
Co prawda okazało się, że jednak nie z kompletu (inna seria), ale jest ładniejszy od pozostałych, ha ha:)
W każdym razie byłam zachwycona!

( A ja kupiłam K. tylko balsam- ależ ze mnie kreatywna Żona...)


Skoro już przy niespodziankach jestem- wczorajsza, od mojej Koleżanki:)
Fantastyczne bułeczki drożdżowe z serem!
Dzięki kochana:*
Może kiedyś i mi takie wyjdą:)



I jeszcze kogoś Wam przedstawię... PICCOLO- mój nowy mały przyjaciel... prezent od Męża:)
 Bez okazji... 

Oczywiście, w kolorystyce biało- czarnej;)
Już nie umiem bez niego żyć... Razem zaczynamy każdy poranek o 6:10:D


(Szarą półeczkę na przyprawy pobieliłam- od razu bardziej mi pasuje;)

Ścianę w kuchni też już zrobiłam- jestem jeszcze na etapie wybierania ramek i zdjęć, ale myslę, że w następnym poście pokażę juz efekt końcowy.
Na dziś to tyle...

Cudnego weekendu, chociaż już tak okropnie jesiennie za oknem...

Brrr...


Sylwia




wtorek, 20 grudnia 2011

Biała królowa...

Nie mogliśmy się jej doczekać tak bardzo, że króluje u nas już od 3 grudnia:)
W tym roku cała biała, z wyjątkiem czerwonych lampek...
Inna niż zawsze, gdyż po raz pierwszy bombki zamieniliśmy na serduszka, gwiazdki, maskotki oraz ozdoby zrobione z wikliny, papieru i materiałów...

 
Oto nasza choinka:








Od późnego popołudnia aż do ranka, kiedy to wychodzimy z domu, otula nas swoim czerwonym blaskiem...


Pozdrawiam,
Sylwia




sobota, 17 grudnia 2011

Przedświąteczne babeczki

Miały być ciasteczka maślane, które mi "zapachniały" na blogu mojej psiapsióły, ale dzieci wymusiły na mnie babeczki, więc dziś piekliśmy ciasto czekoladowe i babeczki, a na jutro zostawiliśmy ciasteczka:)
(bo po co odpoczywać w weekend ;)



Jak wiadomo, największa frajda to dekorowanie...
I tym zajmowały się, oczywiście, dzieci:) W ruch poszła roztopiona czekolada i wszystkie możliwe ozdoby:)

A oto i efekty:











A do Świąt już tylko 7 dni...

Pozdrawiam,
Sylwia



wtorek, 13 grudnia 2011

Jarmark świąteczny....

No i doczekaliśmy się własnego jarmarku świątecznego:)
Może przepychem nie powala, ale zawsze jest...
Gdyby śniegiem przyprószyło, pewnie inaczej by to wszystko wyglądało, ale jako że jarmark do samych Świat potrwa, więc wszystko jeszcze przed nami:)

Bliżej Gwiazdki jeszcze raz się tam wybierzemy, pewnie już bardziej będzie wtedy czuć atmosferę Świąt...

Póki co kilka migawek, może nie najlepszej jakości, ale pogoda jest jaka jest- niestety...







I bańki mydlane, które zauroczyly nas najbardziej...





Nie mogło zabraknąć też Mikołaja...


... i bombek...



oraz choinek:




Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...