Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 kwietnia 2014

Takie tam... wiosenne

Dziś głównie zdjęcia...:)

U mnie, pewnie tak jak u każdej z Was, w domu mnóstwo kwiatów, zieleni, koloru...
Nie mogę oprzeć się kwiatom, mogłabym je mieć wszędzie, w całym mieszkaniu, wiec stoją wszędzie, gdzie się da!
Kilka nowych dodatków się pojawiło (czyt. głównie serduszek ale nie tylko- tu ukłon dla wspaniałych dziewczyn, które ostatnio obsypały mnie prezentami:*),
 bo wiadomo, zawsze wpadnie coś fajnego w oko i aż krzyczy: kup mnie;)

♥♥♥

Małymi kroczkami zbliżamy się do świąt,
także w naszym M pojawiły się już jaja, jajka i jajeczka, a także bazie i inne akcenty świąteczne:)


Zapraszam do oglądania migawek z mojego mieszkanka:)

 ♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥


♥♥♥

Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia

niedziela, 9 marca 2014

Feel it!


Czujecie wiosnę???
 Bo ja tak! Słoneczko za oknem, tulipany w domu- dodają energii na cały nadchodzący tydzień:)






Remont pokoju mojego synka trwa... mebelki dojechały, już skręcone, tylko czekamy na tapety...:(

Głowa pełna pomysłów- tylko je realizować:)))



Cudownego tygodnia kochani:*
Piątek już niedługo;)))

Sylwia

niedziela, 1 grudnia 2013

December...


I u mnie grudzień nastał, więc wypadałoby coś skrobnąć...
Słów dużo nie będzie, ale zdjęć na pewno ;)

Święta tuż, tuż, więc i w domu, małymi kroczkami, do nich się przygotowujemy.
Na pierwszy ogień, oczywiście, poszedł kominek:)
I jak co roku, chociaż obiecuję sobie: żadnej czerwieni!, czerwień dominuje, ha ha :)


 Ponieważ z szydełkiem nadal się nie rozstaję, zaczynają powoli powstawać ozdoby świąteczne, takie jak np. ocieplacze na... świeczki i podkładki pod kubeczki w kształcie serduszek:)



Jak co roku, nie może zabraknąć świec adwentowych...
Pierwsza już zapalona:


A tu "kawałek" mojej nowej lampy...
Dziś tylko tyle, bo w szarości popołudnia nie dało się zrobić zdjęcia...


Stolik tacka:





A tu wianek, który zrobiłam sama: szyszki, orzechy, baza i klej na gorąco
(z braku farby w spray'u, chwilowo popryskany sztucznym śniegiem):



A jak Wasze przygotowania? Pewnie szalejecie na całego;)

Ja już zmykam...
ściskam mocno,
Sylwia

środa, 31 lipca 2013

Salon(ik) ♥


Ależ pajęczyn na moim blogu! 
Myślałam, że podczas urlopu uda mi się wszystkie powymiatać, ale zanosi się na to, że zbyt wielkich porządków zrobić nie zdążę:) Też tak macie, że zamiast odpoczywać, cały czas główkujecie, ile rzeczy jeszcze można by było zrobić korzystając z czasu wolnego???
Jeszcze żeby ten urlop był z gumy!
Kolejny, w sierpniu, spędzamy poza domem, więc wtedy na pewno nic robić nie będę:)

Dziś pokażę Wam mój salon(ik)...
Trudno powiedzieć, czy jest duży i zasługuje na miano SALONU, czy też bardziej saloniku...
Faktem jest, że od kiedy połączyliśmy go z kuchnią, jest więcej przestrzeni i wydaje się dużo większy, niż w rzeczywistości...
Poza tym, od kiedy ciemne meble (wenge!) zastapiły białe (tak, doczekałam się!), stał się jeszcze bardziej przestrzenny :)
Ale do rzeczy...
Starych mebli Wam nie pokażę, bo... nie mam ich tak naprawdę w całości na zdjęciu..
Cóż... a sama je wybrałam jakieś 3 lata temu...


Najpierw wymieniliśmy komodę... na moją upatrzoną już baaaardzo dawno temu, w ikei

ikea,HEMNES


Większy problem był z górną szafką, bo nie mieliśmy za bardzo pomysłu na zagospodarowanie przestrzeni...
W końcu jednak wybraliśmy- padło na regał

ikea, EXPEDIT




Teraz na wymianę czeka telewizor, ale jeszcze poczeka:)
w pierwszej kolejności muszę się pozbyć szklanego stołu z kuchni i tych czarnych krzeseł...
Na razie szukam stołu, bo krzesła już upatrzone...:)




I całość:








Ufff, dobrnęłam do końca:)
Mam nadzieję, że kolejny post będzie szybciej niż za 2 miesiące...
Balkon czeka w kolejce:)
I łazienka, w której zostało mi już tylko dopieścić kilka szczegółów:) 


Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia

niedziela, 12 maja 2013

Z ławą w roli głównej...

Dziś na szybko, w końcu weekend jest i trzeba z niego korzystać:)
Pokażę Wam tylko moją nową- stara ławę...

Narobiłam się przy niej niemiłosiernie, najwięcej czasu trwało czyszczenie... malowanie na końcu to już sama przyjemność:)

Tak było kiedyś:
TU


Na początek... mąż zaopatrzył mnie w szlifierkę i dał swoje błogosławieństwo, jednoczenie zaznaczając, że on nie chce mieć z tym nic wspólnego;) I dobrze!

No to zaczęłam...


I końcówka... malowanie i dopieszczanie...
Starałam się zrobić to tak, żeby przebijały słoje- i udało się!


 A to już efekt:




Chyba nie muszę pisać, jak bardzo cieszy:)


Prawda, że taka wersja dużo ciekawsza? I w pokoju jaśniej się zrobiło!

 Mało mnie tu ostatnio, ale każdą wolną chwilę spędzam z szydełkiem w ręku...
Efekty już wkrótce:)

Dziękuję bardzo za wyróżnienia- obiecuję niedługo zrobić oddzielny post na ich temat:)
A przy najbliższym spotkaniu pokażę Wam metamorfozę mojego balkonu.

Buziaki,
Sylwia

niedziela, 24 marca 2013

Czekając na...

... wiosnę i Święta...
Wygląda na to, że chyba wcześniej Święta przyjdą, niż pięknej pogody się doczekamy...

W domu wiosna- królują kolory i tylko dzięki temu chyba nie mam zimowej depresji;)

Wianek nad stołem kuchennym znowu zmienił wygląd, tym razem na bardziej świąteczny.
To cudne jajko to wydmuszka, do której przyklejone są ręcznie robione, papierowe kwiaty:)
Sama takiego cudeńka nie dałabym rady zrobić, ale na zdolne koleżanki zawsze mogę liczyć:)
Dzięki Asiu:*

 

Rzeżucha- owieczka to dzieło mojego Fabianka:)


Od czasu, kiedy mamy konsolę kominkową, tyle kolorów na niej nie było!
I wszędzie dominują jaj(k)a...


Te cudne słoiczki to prezent od mojego Męża:) Podstawka jest drewniana, ale była baaardzo ciemna... Cóż, od czego jest biała farba?
:)






A wieczorem słoiczki są idealnymi świecznikami:


A tu też... "jajkowo"...





Nie mogło też zabraknąć kwiatów ciętych- w końcu wiosna jest...

W tym tygodniu w naszym domu królują tulipany ciemno-różowe...
Nie mam wpływu na ich kolor, gdyż to K. przynosi je do domu...

Takie ciemne, a też piękne :)



Zielony zajączek to prezent od koleżanki:)
Dzięki Reniu:*

A latarenkę też dostałam, tyle, że była... czarna...


Do wystroju wiosennego bardziej pasuje biała, więc K. mi ją przemalował.
Mireczko, dziękuję- Ty wiesz, co lubię:*

I na koniec jeszcze kwiaty:)


Z trzech moich hiacyntów tylko jeden wygląda tak, jak powinien...
Eh...


Ściskam Was wiosennie, chociaż za oknem śnieg...
Sylwia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...