Właśnie sobie uzmysłowiłam, że miesiąc mnie tu nie było... Nowy Rok już w pełni, a u mnie cisza...
Poświąteczne lenistwo, brak czasu, a nawet choróbska, które ostatnio chyba już na dobre się u nas zadomowiły, skutecznie uniemożliwiają "bywanie" w blogowym świecie...
Cóż, czas coś z tym zrobić :)
W domu pomału pozbywamy się świątecznych dodatków (chociaż choinka twardo stoi i ani myśli się wynieść), troszkę remontujemy, wymieniamy stare na nowe (bardziej z potrzeby, niż z własnej woli, np. piecyk w łazience, brrrr...)
Dziś chciałam Wam pokazać mój przedświąteczny jeszcze nabytek, ale na początek nowego roku jak znalazł: ręcznie robiony kalendarz:)
Zobaczyłam i... zakochałam się!
A dzięki uprzejmości pewnej przemiłej osóbki- mam go:)
Gadżet nie tylko praktyczny, ale i cieszy oko:)
Kalendarz zamówiłam na stronie Albumy ręcznie robione,
natomiast sesję do kalendarza moim dzieciom zrobiła Monika :)
Obie Panie to bardzo zdolne artystki, cieszę się, że na nie trafiłam:)
Pozdrawiam Was cieplutko,
Sylwia
Poświąteczne lenistwo, brak czasu, a nawet choróbska, które ostatnio chyba już na dobre się u nas zadomowiły, skutecznie uniemożliwiają "bywanie" w blogowym świecie...
Cóż, czas coś z tym zrobić :)
W domu pomału pozbywamy się świątecznych dodatków (chociaż choinka twardo stoi i ani myśli się wynieść), troszkę remontujemy, wymieniamy stare na nowe (bardziej z potrzeby, niż z własnej woli, np. piecyk w łazience, brrrr...)
Dziś chciałam Wam pokazać mój przedświąteczny jeszcze nabytek, ale na początek nowego roku jak znalazł: ręcznie robiony kalendarz:)
Zobaczyłam i... zakochałam się!
A dzięki uprzejmości pewnej przemiłej osóbki- mam go:)
Gadżet nie tylko praktyczny, ale i cieszy oko:)
Kalendarz zamówiłam na stronie Albumy ręcznie robione,
natomiast sesję do kalendarza moim dzieciom zrobiła Monika :)
Obie Panie to bardzo zdolne artystki, cieszę się, że na nie trafiłam:)
Pozdrawiam Was cieplutko,
Sylwia