Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój dziecięcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój dziecięcy. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 listopada 2012

Girlanda czyli hand made cd.

Dziś na różowo, żeby troszkę przełamać szarugę za oknem:)
Jakiś czas temu zapałałam chęcią posiadania poduszek- kwiatów.
Są tak cudne, że oczu oderwać nie mogłam od nich na Waszych blogach!
Co prawda te wymarzone są jeszcze w fazie projektów, gdyż najpierw muszę upolować odpowiednie materiały, ale już wzięłam się za pierwsze, przecież niecierpliwa jestem;)
Powstała jedna większa, która służy za poduszkę moim chłopakom (niestety:/)
oraz kilka mniejszych.

Te różowe powstały z za małego swetra mojej córki:)
Poszyłam też kilka serduszek:






Wpadłam na pomysł, żeby połączyć wszystkie "sweterkowe" ozdoby w jedno i tak oto powstała girlanda:


Zawisła, oczywiście, w pokoju Oliwki- tylko tam najbardziej pasuje róż;)


To tyle na dziś:)

Chętnych na CANDY zapraszam TU

Życzę udanego wieczorku, ściskam,
Sylwia

środa, 22 sierpnia 2012

Urlopowe poczynania...

Dziękuję  Wam ogromnie za wszystkie życzenia miłego odpoczynku:)
Odpoczywałam cały jeden dzień, ha ha;) No, może trzy, bo jeszcze weekend...
A później stwierdziłam, że w końcu mam czas na rzeczy, które odkładam z dnia na dzień z powodu braku tego czasu...
I zaczęło się- rozmrażanie lodówki, porządki w szafach, segregowanie ubrań (w końcu niedługo jesień) itp.
A najważniejsze- mogłam w końcu pomalować regał, który jeszcze przed wakacjami kupiliśmy do pokoju Oliwki. Brakowało nam tam mebla pod tv i w oko wpadł nam ten właśnie regalik.
Ponieważ był na wyprzedaży, mocno przeceniony, kupiliśmy w takim kolorze, w jakim był dostępny- czarno- brązowym, oczywiście w IKEA;)

I tak czekał na przemalowanie, gdyż nie było opcji, że zostanie w tym kolorze:



Cały dzień mi zajęło rozkręcanie, czyszczenie i malowanie wszystkich elementów- średnio 3 razy każdego... ufff...
Dobrze, że był upał i na balkonie schło fenomenalnie szybko!

Ze skręcaniem też nie było łatwo, ale tu już pomógł mój K., który wrócił z pracy- najgorsze go ominęło:)
Ale był pod wrażeniem, hi hi:)






Niespodzianka dla Oliwki, która jest z Dziadkami w Zakopanem, gotowa!



A dla mnie- niesamowita satysfakcja;)

Był to już drugi mebel, który gruntownie zmienił kolor- o komodzie napiszę w następnym poście.


Pozdrawiam cieplutko, zmykam dalej "odpoczywać";)
Sylwia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...