Jesień zagościła na dobre, i chociaż znowu jestem zasmarkana, w domu wcale mi ona nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie nawet, bo lubię takie typowo jesienne dodatki... Może za wiele ich nie ma, ale za to ciągle coś przestawiam i donoszę:)
Dziś dostałam od koleżanki pleciony koszyczek... Już dawno temu wpadł mi w okno, no i od dziś jest u mnie:)
Ukończyłam już kilka transferów. Oto jeden z nich- osłonka na doniczki, która kiedyś wyglądała tak TU,
a teraz... zmieniłam kolor, pozbyłam się poprzedniego "obrazka" i nałożyłam grafikę (grafika z blogu MALOWANY KOKON)
Całość wygląda mniej więcej tak
(dzisiaj, bo jutro pewnie znowu coś przestawię;)):
A ja, kichając na przeziębienie...
...życzę Wam udanej drugiej połowy tygodnia:)
Sylwia