Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

środa, 22 sierpnia 2012

Urlopowe poczynania...

Dziękuję  Wam ogromnie za wszystkie życzenia miłego odpoczynku:)
Odpoczywałam cały jeden dzień, ha ha;) No, może trzy, bo jeszcze weekend...
A później stwierdziłam, że w końcu mam czas na rzeczy, które odkładam z dnia na dzień z powodu braku tego czasu...
I zaczęło się- rozmrażanie lodówki, porządki w szafach, segregowanie ubrań (w końcu niedługo jesień) itp.
A najważniejsze- mogłam w końcu pomalować regał, który jeszcze przed wakacjami kupiliśmy do pokoju Oliwki. Brakowało nam tam mebla pod tv i w oko wpadł nam ten właśnie regalik.
Ponieważ był na wyprzedaży, mocno przeceniony, kupiliśmy w takim kolorze, w jakim był dostępny- czarno- brązowym, oczywiście w IKEA;)

I tak czekał na przemalowanie, gdyż nie było opcji, że zostanie w tym kolorze:



Cały dzień mi zajęło rozkręcanie, czyszczenie i malowanie wszystkich elementów- średnio 3 razy każdego... ufff...
Dobrze, że był upał i na balkonie schło fenomenalnie szybko!

Ze skręcaniem też nie było łatwo, ale tu już pomógł mój K., który wrócił z pracy- najgorsze go ominęło:)
Ale był pod wrażeniem, hi hi:)






Niespodzianka dla Oliwki, która jest z Dziadkami w Zakopanem, gotowa!



A dla mnie- niesamowita satysfakcja;)

Był to już drugi mebel, który gruntownie zmienił kolor- o komodzie napiszę w następnym poście.


Pozdrawiam cieplutko, zmykam dalej "odpoczywać";)
Sylwia

19 komentarzy:

  1. Odpoczywaj odpoczywaj , a regał fajnie wygląda :)
    Oliwka na pewno się ucieszy :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowna niespodzianka ;) też bym się z takiej ucieszyła niesamowicie :D Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  3. No rewelacja Misia:))) oj bedzie skakac pewnie do gory z radosci:)
    Jesli tak tworczo mija Twoje "wypoczywanie" to wypoczywaj jak najwiecej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, liczę na takie skoki pod sam sufit, hi hi;)

      dziękuję i pozdrawiam:)

      Usuń
  4. no i pięknie!
    ja też dziś maluję :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszlo super! Nawet nie spodzewalam sie, ze to taka cala mebloscianka jak stalo w paczce myslalam, ze to taki maly regalik :) Tylko, gdzie beda teraz staly nasze walizki?? Regal zajal ich meijsce ;) buziaki! Jutro rozpoczecie roku szkolnego Mai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, też pomyślałam o Waszych walizach- chyba musimy w końcu dom kupić;)
      I dobrze myślałaś, bo to były szafki do łazienki- to kupiliśmy później:D
      Trzymam kciuki za Ciebie, bo Maja sobie poradzi;P

      Usuń
  6. Jakie cuda mogą zdziałać zdolne rączki ;))
    Miłego twórczego " odpoczywania " :)))
    Buziaki ślę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo się zarumienię;)
      Dziękuję, buziaczki:*

      Usuń
  7. Witaj:) Och regał wyszedł fantastycznie!!! Świetny jest!!!
    Odpoczywaj twórczo...to bardzo przyjemy czas:))

    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. I to najleprzy dowód na to że kobieta potrafi. Regalik bardzo fajny ale jeszcez fajniejsze to jak go zapełniłaś. Zwłaszcza te koszyki są super. Uwielbiam wiklinę sprawdza się zawsze i absolutnie wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękna metamorfoza :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie zmalowałaś...jak ja uwielbiam białe wszystko...niespodzianka dla córci fantastyczna;)
    Wyszło super, dzień do nocy, gratuluje zapału w upalne dni;))
    Ściskam;*

    OdpowiedzUsuń
  11. radość córci (a na pewno będzie, włącznie w tymi podskokami pod sufit!) wynagrodzi Ci Twoje trudy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka piękna metamorfoza:)))Też bym tak chciała, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. witaj:) och jak wspaniale zmieniłaś ten mebel! zaczarowaliście go oboje:) w bieli jest fantastyczny! :) choć pewnie mieliście sporo pracy, aby to wszystko poprzecierać, porozkręcać, pomalować i ponownie skręcić:)
    coś o tym wiem, bo niedawno malowałam szafkę na buty:)
    cudnie, cudnie
    a córka wniebowzięta pewnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Misiu, dzięki, przedzięki, że do mnie zajrzałaś... dzięki temu mogłam odkryć twoje miejsce! I cóż... idę buszować dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra robota i cóż to będzie a niespodzianka :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...