Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest ZABRONIONE!!!

czwartek, 8 listopada 2012

Wyróżnienie...

Wywołana do tablicy przez Żanetkę z bloga i love... i wish... i obdarowana takim oto wyróżnieniem:


odpowiadam:


1. Kawa czy herbata?
Kawa, ale tylko ze śmietanką (opcjonalnie z mlekiem)
2. Potrawa której nie znosisz?
Śledzie w śmietanie...
3. Na śniadanie smacznie jem?
Hm... zawsze dużo- śniadania uwielbiam!
4. Twoje ulubione motto?
"Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą..."
5. Podróż życia?
Jeszcze przede mną- Toskania:)
6. Zapach który kochasz?
Ten, który czuję każdej nocy przy swoim boku;)
7. Coca cola, sok czy woda?
Woda
8. Twoje trzy życzenia do złotej rybki?
Jak powiem, to się nie spełnią;)
9. Książka tradycyjna czy e-book?
Tradycyjna!
10. Co skłoniło Cię do założenia blog'a?
Fascynacja innymi blogami
11. Pytanie świąteczne: Czy pisałaś listy do św. Mikołaja?
A jakże!



Żanetko, bardzo dziękuję za wyróżnienie:*

niedziela, 4 listopada 2012

Mieszkanie w kolorach B&W

Korzystając z kilkugodzinnej nieobecności mojego K. i chwilowej ciszy dobiegającej z pokoików dziecięcych, postanowiłam wysmarować niedzielnego posta:)
A że nosi mnie niemiłosiernie (cóż bym dała, żeby być dziś w ikei;)), znowu poprzestawiałam kilka rzeczy, no i popstrykałam sobie foteczki ;)

Dziś pokażę Wam ujęcia mojego M w kolorach B&W...
Tak mi jakoś się spodobały, kiedy pstryknęłam jedną, drugą... i kolejną:)










A teraz relaks przy kawce- cisza trwa...:)



Pozdrawiam cieplutko,
Sylwia

piątek, 2 listopada 2012

Kącik jadalny...


Ostatnio się doliczyłam, że ściana w kuchni doczekała się już 5 metamorfoz... Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mieszkamy tu zaledwie... 2,5 roku:)
Nic na to nie poradzę, że ciągle mi się "opatrza"- w końcu widzę ją nie tylko będąc w kuchni, ale także siedząc w saloniku czy idąc spać...
A ponieważ nie jest duża, więc...;)

Tym razem odeszliśmy od brązów i poszliśmy w szarości... tapeta to imitacja przetartych, starych desek.
Na nią poszły fotografie w białych i czarnych ramkach...



Stół... nie mogę na niego patrzeć...
 ale jak się nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma... wiadomo...

Jak tylko pojawi się wypatrzony przez nas w IKEA w kolorze białym- od razu będzie nasz:)


Pojawiają się już u mnie pomału dodatki w kolorze czerwonym...
Pierwszy nalot na świąteczne dodatki w IKEA już był, więc jak wiadomo, nie mogę się już doczekać, żeby je na światło dzienne wystawić;)

Całość prezentuje się tak:


Serduszko wykonane przeze mnie, kupione surowe i pomalowane...
Podobnie jak serduszka przy wianku i tacka.





A tak prezentuje się nasz kącik jadalny w blasku świec:


Może tym razem dłużej ta ściana cieszyć będzie nasze oczy, chociaż mamy ją od ok 2 miesięcy a ja non stop coś na niej przewieszam...

No cóż... bez komentarza;)

Miłego wieczorku i baaaaardzo dłuuuugiego weekendu!

Sylwia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...